To co słuszne

Od trzech miesięcy byłam myślami we Francji. Miało być piękne zakończenie ostatnich studenckich wakacji z cudownymi dziewczynami, a zamiast słowniczka francusko-polskiego przyswajam dokładnie jedno zdanie “dobrze wykonałeś, co było słuszne w moich oczach, według wszystkich zamiarów mego serca postąpiłeś’ i nadal jestem w Krakowie.

Parę tygodni temu nie rozumiałam decyzji mojego znajomego, który zrezygnował z koncertu, bo tak rozeznał, a dwie godziny temu sama zrezygnowałam z wyjazdu, bo tak rozeznałam.

Nawet nie myślałam, żeby pytać Boga o potwierdzenie, dopóki Marysia nie zadzwoniła i nie powiedziała, że nie jedzie, bo zatrzymały ją sprawy na uczelni. Zostało pytanie – Jedziemy we dwie czy rezygnujemy? Ja z minuty na minutę byłam za opcją numer dwa. W między czasie Marysia myślała jak ogarnąć komplikacje na uczelni i jednak pojechać. Wymyśliła jak to obejść tyle, że ja coraz bardziej utwierdzałam się w myśli – Nie jedź, zostań.

Gdzie znaleźć odpowiedź na mętlik w głowie? W Piśmie Świętym. Sprawdziłam, chociaż bardzo bałam się tego co tam znajdę, albo, że nie zrozumiem, dorobię sobie własną teorię, nie zdołam się poddać Jego woli. Poszło całkiem gładko. Nie było napisane wprost Nie jedź albo Jedź tylko zdanie o zrobieniu tego co słuszne w oczach Pana i w Jego sercu. Na kolanach, ze Słowem i gorącym modlitewnym połączeniem z Kanadą ( ZuzaLove) odzyskałam Pokój – potwierdzenie tego, aby zostać.

Doskonale zdaję sobie sprawę jak to wygląda z boku – Odwołała wyjazd na 12 godzin przed, bo jej Jezus tak powiedział – dobry tekst na mema. Z każdą minutą przychodzi potwierdzenie i logiczne argumenty – to dobra Boża decyzja. Dziewczyny miały jechać beze mnie, ale formalności na uczelni nie da się załatwić przed 10.

Dużo łatwiej przychodzi mi jeśli Jezus mówi- Idź tam i tam, powiedz komuś coś. Ale kiedy mówi – Zrezygnuj z tego, nie idź tam, zostań w miejscu, nie szukaj niczego na siłę, oddaj mi swój plan mimo, że jest całkiem dobry – walczę. Opieram się z każdej możliwej strony, bo jak zrezygnować z czegoś co było Twoim marzeniem i jest najzwyczajniej w świecie dobre?

Oczywiście nadal pojawiają się myśli, które oczekują potwierdzenia np. może lot odwołają, albo będzie opóźniony, pewnie okaże się, że muszę być w Polsce, jest gorący czas w pracy jak nic będę musiała być z komputerem pod ręką jednak serce głośno mówi – Nie potrzebujesz wielkich potwierdzeń. Zrobiłaś to co słuszne w oczach Pana, poddałaś się Jego woli. Posłuchałaś tego co mówi Jego serce.

Wierzę głęboko w to, że tak jest, bo to nie jest normalne, żebym cieszyła się z tego, że nie pojechałam. Gdybym rano pokazała sobie ten tekst rzuciłabym tylko – Ktoś tu ma rozbujaną wyobraźnię. Taka opcja nie wchodzi w grę. Jadę i już. – Powtarzałam to od paru tygodni moim rodzicom.

Może po ludzku po prostu głupie, ale w oczach Boga słuszne i mądre.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *